sobota, 30 czerwca 2012

Looking for a style


Wchodząc do sklepu z reguły nie wiem, czego szukam. 

    ...Kiedy spodoba mi się przypadkowa rzecz- biorę i idę do przymierzalni.
Tak naprawdę, widząc coś ładnego, nie zastanawiam się do czego będzie mi to pasować, czy z czym będę mogła to nosić. Kupuję, bo wygląda fajnie.

W domu uświadamiam sobie, że popełniłam błąd. Ale niestety jest już za późno. Paragon- jedyna rzecz umożliwiająca reklamację- został na sklepowym blacie.

Też tak macie? :>

W taki sposób rozrosła się moja garderoba.
W to lato obiecałam sobie robić przemyślane zakupy i koniec konców, znaleźć własny styl. Porzucić " mieszankę kolorów, krojów, stylów" i wreszcie wpisać się w jakiś schemat.
Wiem, wiem- jestem młoda, powinnam szaleć w stylizacjach, kupować nie do końca przemyślane rzeczy, bawić się modą. Tymczasem wcale mi to nie odpowiada. Nie chcę godzinami dopasowywać do siebie poszczególnych części- chcę otworzyć szafę i mieć pewność, że zestaw stworzę w mniej niż 5 minut.

Mnóstwo czasu na odnowienie garderoby... Zaczynam od wtorkowego rajdu po s-h! :)

Jeanne

1 komentarz: