Rok temu zakupiłam dzieło Nigelli Lawson i przyznaję- to była miłość od pierwszego wejrzenia. Nad jej książkami potrafię przesiedzieć kilka godzin, czytać ponownie te same strony, zachwycać się zdjęciami.
Cóż, droga do Nigellowego ideału będzie ciężka i zapewne bardzo długa. Ale dlaczego by nie spróbować?
Dodaję kilka zdjęć muffinek. Enjoy!
J.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz